Moja ekscytacja pokoncertowa trwa nadal :D Stąd post o moich ulubionych perfum. Niestety moje poprzednie musiałam wyrzucić przy wejściu na OWF, ale nie ma tego złego .... :-)
Uwielbiam zapach FREZJI :) Frezje jest bardzo intensywną nutą zapachową o bardo radosnym aromacie. Radosnym jak JA ;-) Moje pozytywne nastawienie mnie kiedyś wykończy :P
Wracając co zapachu ...odkąd pojawiły się na Polskim rynku przypadły mi do gustu. co ciekawe nie wybrałam ich sama tylko dostałam w prezencie.Zapach zdecydowanie w moim typie, to była miłość od pierwszego wąchnięcia!W języku kwiatów frezja oznacza prośbę "pokochaj mnie"- dlatego perfumy z tą nutą idealnie nadają się na prezent dla bliskiej osoby. Od tej pory szaleję za tym zapachem. A teraz na potęgę po koncercie MRS.CARTER.
Kochani zbliża się ku końcowi a pogoda demotywuje coraz bardziej, rower stoi a do biegania zabrać się nadal nie potrafię ... Rano wstając widzę śnieg, czy ta pogoda to żart?! W prognozie widzę : "lekki śnieżek i chłodek)" nie mam nic przeciwko, ale nie w marcu ... a już było tak pięknie hmmm <buja_w_obłokach> .
Dosłownie 10 dni temu miał miejsce gorący wieczór w klimacie retro: Vintage & Fetish Show. Piszę gorący ze względu na słupek rtęci który wskazuje teraz minusową temperaturę!! Zima wróciła chwilowo czy to nam się podoba czy nie... Wydarzenie jest zainspirowane: Viva Las Vegas 13:
Vintage Fashion Show Highlight Reel.
Jestem pewna, że z edycji na edycję będzie coraz lepiej :-) Brałam pierwszy raz udział w tego typu wydarzeniu i stres był- nie ma co ściemniać. Praktyka czyni mistrza więc jeśli będzie mi dane brać udział
w kolejnej edycji to zapewne będzie większy loooz ;-)
Dziewczyny mamy luty !!!Kiedy, co , jak? Tak szybkoooo .... czy tylko mi tak szybko styczniowe dni przeleciały? Skupiam się teraz na wyzwaniu: 46 dni do wiosny! Jak Wam idzie?
Czytam Wasze posty i jestem pełna podziwu!!!
Dziś temat nierozerwalnie związany z aktywnością: dieta. Ćwicząc powinniśmy jeść racjonalnie. W moim przypadku nawet to nie daje aż takich efektów, choć zapisuję i weryfikuję błędy. Nie słodzę, solę niewielę, piję wodę, uwielbiam herbaty, słodkościom STOP i czego jeszcze sobie odmówić ??
Jak Wam mija czas zimowy? Przyznaje szczerze, że mi mniej aktywnie niż w końcówce roku poprzedniego... dlatego spoglądając w kalendarz, aż się zdziwiłam że to tylko 50 dni do wiosny!! Trzeba działać :) Rzucam sobie wyzwanie !! Takie do zrealizowania oczywiście i realne!! Wracam do biegania, minimum raz w tygodniu i 3 razy w tygodniu systematycznie jak w zeszłym roku z Ewą. W tym roku do moich aktywności dochodzi basen, ponieważ nigdy nie był ze mnie plywak doskonały, to w tym roku 2013 będę się dążyc do perfekcji w tej dziedzinie. Jaki chcę osiągnąć efekt? Namacalny ;-) Wyrzucam wagę! Fajnie było by mieć 5 kilo mniej, ale nie chcę wyglądać jak Nasza Szkapa tylko FIT! Zatem centymetr w dłoń, notes i zapisujemy posiłki i centymetry tak jak radzi Ewa. Jestem ciekawa czy przyłączycie się do mojej akcji by wspólnie się motywować ? :)
Racjonalna dieta, by podkręcić metabolizm trzeba jeść w podobnych odstępach czasu. Trochę więcej organizacji i może uda się wyeliminować błędy. Dziennik napewno w tym pomoże!
Moja druga płyta z Ewą Chodakowską, mam zamiar opanować do perfekcji każde ćwiczenie, tak jak
w przypadku pierwszej części z SHAPE.
W pomiarach pomoże mi mój nowy magnes na lodówkę na który czekam. Myślę, ze to będzie także motywacja by do niej nie zaglądać! :)
Źródło:http://oklejgo.pl/magnes-na-lodowke.html
Powrót do biegania, chcieć to móc!
A wszystko zaczyna się w głowie!
Zaczynamy !
Jeśli chcecie towarzyszyć mi w tych 50 dniach zamieśćcie