Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHI. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2016

Wiosenny powiew z nową serią CHI Tea Tree oil

Macie wrażenie, że ta zima to niekończąca się historia? Przydałby się wiosenny powiew, który raz na zawsze ją przegoni. Z pewnością możne się to udać z nowa serią CHI Tea Tree oil, która jest pełna świeżości. Kolejna seria od firmy Farouk w mojej kosmetyczce, dawka energetyzującej świeżości: mięta i olejek z drzewa herbacianego. Składniki zapewniają oczyszczenie skóry głowy i włosów, szczególnie polecane dla osób ze skłonnością do przetłuszczania się włosów.



CHI Tea Tree oil to seria silnie lecznicza i rewitalizująca. Poznajcie zgrane CHI trio: Szampon , odżywka oraz serum.

Po pierwsze szampon, w delikatny sposób oczyści włosy i zatroszczy się o skórę głowy pozbywając się łoju, jednocześnie dzięki zawartości odżywczych olejków, równoważy i wzmacnia łuski.

Po drugie wiadomo odżywka, koi i odżywia. Bogactwo składników jedwab, Tea Tree Oil uzupełniają wilgoc by Twoje włosy byly odzywione i nawilzone.

Po trzecie serum, bo chcesz od życia więcej! To szybko wchłaniająca się mieszanka olejku z drzewa herbacianego i mięty pieprzowej, która nawilża i odżywia włosy oraz skórę głowy. Włosy są jedwabiście gładkie, zdrowe, jednocześnie zabezpieczone przed działaniem szkodliwych promieni UV i ciepłego powietrza.



Seria przypadła mi do gustu, gdyż myjąc głowę pod prysznicem od razu czujesz świeżość, która dodaje Ci energii. Dodatkowo moje włosy są oczyszczone z wszelkiego rodzaju nadmiary kosmetyków utrwalających fryzurę. Wersja mini tych produktów jest ze mną zawsze w drodze 
w treningowej torbie. 




Warto zafundować sobie odświeżenie na głowie, nową serię CHI Tea Tree Oil znajdziecie w sklepie Bosco Design.


 RUDZIENKA

niedziela, 20 grudnia 2015

Fokus na Rudzienkowy włos - nowość BIOSILK 17 Miracle Conditioner Silk Therapy

Z życia instruktorki fitness : ciągłe dbanie o ciało, ćwiczenia, dieta, suplementy. Stale w ruchu i życie pośpiechu między treningami. Torba treningowa zawsze przepełniona we wszystkie niezbędne rzeczy, zupełnie jak w damskiej torebce. Jest i miejsce na kosmetyczkę, ale przyznaje się bez bicia, że w tym stałym kulcie ciała nie było miejsca na szczególny fokus na włosy. Jeśli chodzi o mój fitnessowy look to raczej nie mam czasu na skupianie się na fryzurze. Zazwyczaj kucyk, po zajęciach czapka na głowę i to by było na tyle. Zawsze słyszę od fryzjera, że przydałaby się jakaś regeneracja na włosy, przesuszone końcówki po tak dobrze znanym każdej "ombre". Dodatkowo częste farbowanie rudzinkowej czupryny, nie mówiąc już o czynnikach zewnętrznych takich jak deszcz, wiatr czy też jeszcze skutki wakacyjnych kąpieli słonecznych.  Story of my life... na ratunek przychodzi 17 Miracle Silk Therapy!


piątek, 20 listopada 2015

Faroulk zaprasza, czyli spotkanie blogerek w Poznaniu

Tak się składa, że dziś mam niespodziewanie wolny wieczór. Dlatego szybko odpalam bloga i piszę co mnie dobrego spotkało dzięki uprzejmości Bosco Design
Jednak po kolei, dostając zaproszenie na spotkanie niezwykle się ucieszyłam, że w Poznaniu coś się zadzieje. Harmonogram był przejrzysty i nie było szans by spotkanie było nudne, firma Faroulk zadbała o atrakcje i ład spotkania. 
Sobota, czyli dzień spotkania był piękny i słoneczny jak na listopad. Dzień zapowiadał się świetnie, ukochane sportowe ciuchy: kolorowe trampki i legginsy poszły w kąt, więc z okazji spotkania mogłam "ubrać się jak człowiek" i wyjść z domu bez sportowej torby. Starałam się też staranniej niż zazwyczaj zadbać o wygląd swoich włosów, a w szczególności ujarzmić grzywkę. Spodziewałam się spotkać w większości blogerki kosmetyczne, więc nie chciałam przy nich blado wypaść. Niestety grzywka żyła swoim życiem jak zwykle...

Do siedziby firmy Faroulk dojechałam jako jedna z pierwszych. Pomimo dużego zapasu czasu
na uczestniczki czekał suto zastawiony stół, od słodkości, ciastek ciasteczek po zdrowe pyszne owoce i orzechy, już od progu zostałam miło przyjęta przez panią Grażynę, która dopinała wszystko na ostatni guzik. 




Spotkanie blogerek uroczyście zaczęło się od kieliszka szampana, następnie właściciel Farouk System Polska pan Maciej Mikulski opowiedział o powstania firmy, oraz  historię założyciela Farouka Shami. Przełomowym momentem była chęć stworzenia kosmetyków, które nie powodowałyby uczulenia podczas procesu farbowania. I tak bazą kosmetyków stał się jedwab naturalny i farby do farbowania bez amoniaku. Dla przypomnienia firma o której mowa jest wyłącznym dystrybutorem amerykańskich, profesjonalnych kosmetyków i narzędzi fryzjerskich marki CHI, BioSilk oraz Bioelixire. Na kanale Farouk System, jeśli jesteście ciekawe również dostępne są filmiki o produktach i historii firmy.







Poznałyśmy rodzinę kosmetyków firmy zaprezentowaną przez Pana Macieja, oraz Panią Magdę. Oferta jest niezwykle szeroka i już mam kilka typów kosmetyków, które będą moimi ulubieńcami. 
A to dzięki możliwości poznania składu, konsystencji , zapachu oraz zalet wszystkich produktów CHI, BioSilk, B.app, Miss Universe, Bioelixilere i Kardashian Beauty.
Panowała naprawdę świetna atmosfera, wiele się dowiedziałyśmy na temat technologii stosowanej przez firmę, urządzeń do stylizacji włosów oraz trendów panujących w Stanach Zjednoczonych. 






Linia produktów jest bardzo obszerna, podczas spotkanie przetestowałam na własnych włosach puder  BioSilk Volumizing dodający objętości włosów i jest naprawdę świetny i dziwię się, że wcześniej 
o nim nie słyszałam. Podobnie jak o linii CHI Kardashian Beauty i CHI Miss Universe.


Wspominałam już , że lubię tego typu spotkania? Świetnie jest poznać w jednym miejscu tyle osób, które łącza podobne zainteresowania. Oprócz blogerek , spotkanie uświetniła redaktorka portalu dla kobiet iSzpilki  - Martyna Paprocka.  Przy okazji spotkania ogłoszono konkursy, w których 
do wygrania wycieczka do Grecji wspólnie z Farouk, zamieszczenie swojego artykułu na łamach iSzpilki oraz nagroda niespodzianka od Trusted Cosmetics. Teorię poznałyśmy z pierwszej ręki , jeśli chodzi o produkty, przyszedł czas aby przetestować produkty w zaciszu domowym. Każda z nas została zaopatrzona w torbę kosmetyków. 


Na dzień dzisiejszy już mam swoje hity, które wrzucam do mojej treningowej torby. Wcześniej nie znany mi krem do ciała z olejkiem arganowym , dodający sprężystości skórze Argan Oil Body Cream oraz B.app , czyli kurację keratynową dla twoich włosów.


Niestety czas minął zbyt szybko by poznać i porozmawiać z wszystkimi blogerkami, ale zawsze pozostaje nam "wirtualny kontakt".


Pozdrowienia dla blogerek i do szybkiego zobaczenia w realu :)














 RUDZIENKA