wtorek, 5 listopada 2013

Co z tą depresją?

Dawno nic nie pisałam, przyznaję trochę się zadumałam żeby nie powiedzieć zdołowałam. Listopadowe święto mi się udzieliło, bieg wydarzeń również skłonił mnie do lektury książki już myślę znanej. Dlaczego jest tak, że większość ludzi żyje w "przedpokoju" życia, odpowiada nam stagnacja, narzekamy a nie próbujemy zmienić. Oczywiście generalizuję odrobinę, ale czy się dużo mylę? Czytam rozmowę z Kingą Rusin, Co z tym życiem? i wiem, że ona jak każdy kto przeżył małą lub większą traumę ma siłę by zmienić swoje życie
 i chęci by sięgnąć po więcej. Dopiero wydarzenia, które mocno nas wstrząsają są w stanie wpłynąć na życiowe zmiany. Przykładu daleko nie muszę szukać, bo sama zdecydowałam się na pisanie bloga po ..."wstrząsająco-rozczarowującym" wydarzeniu. Pomimo mało pochlebnych opinii książki Kingi Rusin zachęcam do poczytania, bo wieczory dłuuugie...


RUDZIENKA

7 komentarzy:

  1. Żałuję bardzo, że aktualnie mam tak mało czasu na czytanie innych książek niż te na studia. :(
    Do tej byłam dość sceptycznie nastawiona, ale może, jak już znajdę trochę czasu, zaryzykuję przeczytanie skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to co prawda literatura "Biedronkowa", aczkolwiek są momenty godne uwagi :)

      Usuń
  2. Może przeczytam xD

    Obserwujemy ?

    http://lifestyleourblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mogę się przekonać do osoby Kingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie nie wiem skąd ta niechęć do Kingi...

      Usuń
  4. też lubię czytać w te dłuugie wieczory.. : )

    OdpowiedzUsuń