piątek, 31 stycznia 2014

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2014

Bardzo chciałabym być systematyczna, nie tylko treningowo, ale życiowo. Poczyniłam pierwsze kroki i stąd to dzisiejsze miesięczne podsumowanie. Zapisałam też swoje wymiary, więc po miesiącu mam nadzieję regularnych ćwiczeń zobaczyę efekty :)) Niestety nie zapisałam wszystkich treningów, bo gdzieś jeszcze w styczniu przewijaly się treningi z Mel B- klatka i brzuchy, z racji STYCZNIA-miesiąca walki z grawitacją. Ćwiczenia na klatkę znajdziesz tutaj.




REASUMUJĄC STYCZEŃ to powroty do tańca brzucha, zmagania z 30 dniowym wyzwaniem, powrót do biegania z Night Runnersami, przeprosiny z łyżwami- efekt impreza na lodzie :)
W lutym natomiast mam w planach:
-zakończyć 30 dniowe wyzwanie
-biegać dalej systematynie i tańczyć
-rozpocząć i skończyć kurs instruktora rekreacji ruchowej
-zdać egzamin LES MILLS Body Combat
-pobiec w biegu na 10 km link







RUDZIENKA

18 komentarzy:

  1. Ładnie, ładnie!
    Trzymam kciuki za luty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja za Ciebie też trzymam :)))

      Usuń
  2. Podziwiam, ja nie mam tyle samozaparcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też podziwiam - autentycznie :) Zimą nawet z domu mi się nie chce wychodzić, po prostu marznę jak kurczak. Dlatego luty będzie jeszcze dla mnie zimowym spowolnieniem :)

      Usuń
    2. dzięki Dziewczyny, te słowa znaczą dla mnie wiele ! :))

      Usuń
  3. brawo, ja nigdy jeszcze nie byłam na łyżwach

    OdpowiedzUsuń
  4. Super plany,trzymam kciuki żeby Ci się udało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie dałaś radę,oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. TRzymam kciuki żeby wszystko poszło jak trzeba! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się coś boję biegać z night runnersami, że nie będę za nimi nadążać ;<

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest dobrze po styczniu:)
    i koniecznie zapisuj wszystko co ćwiczyłaś w lutym:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, trzymam kciuki za te wszystkie postanowienia :) Na pewno dasz radę! Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ambitne plany, trzymam kciuki i podziwiam za ambicję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że Ci się udało. Ja nie wytrzymałam nawet tygodnia..

    agnieszka-codziennosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo widzę, że nowy wygląd bloga :) Bardzo pozytywne zmiany :)

    OdpowiedzUsuń