sobota, 4 stycznia 2014

Magiczna tafla

Umownie przyjmijmy, że postanowieniem noworocznym jest hasło: Ograniczenia i limity nie interesują mnie :) Tak postanawiam w 2o14! I dlatego właśnie dwa lata temu spróbowałam jeździć na łyżwach i kupiłam pierwsze, śliczniusie łyżwy! 


Niestety nie było mi dane wypróbować ich na tafli w roku 2o13, choć planowałam kilkakrotnie wybrać się na lodowisko ;-) Dlatego cieszę się, że weekend w szkole oznacza też weekend na łyżwach. Uczelnia obok lodowiska dała szansę dziś oswajać się z taflą. Dodam, że raczkuję w tej dziedzinie, ale pokonuję swój strach ! Uwielbiam oglądać łyżwiarstwo figurowe, więc kto wie może kiedyś też zrobię potrójnego tukupa :) Ćwiczę i wizualizuję, skończyłam już też swoją mapę marzeń o której pisałam tutaj :) A jakie Wy macie plany na długi weekend ?









 RUDZIENKA

18 komentarzy:

  1. też nie jestem orłem jeżeli chodzi o łyżwiarstwo ;d ale chętnie bym pojeździła, bo też nie było mi dane w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się wybrac w końcu na łyżwy , choc nie umiem jeździc. Kiedys trzeba spróbowac ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo podoba mi się łyżwiarstwo figurowe, ale sama boję się próbować, kiedyś upadłam na kość ogonową i jakoś nie mogę się przekonać do ponownego wyjścia na taflę : ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam łyżwy! Mogłabym godzinami jeździć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym chciała wypróbować ,ale w pobliżu brak lodowiska a na chodniku raczej nie pojadą:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam kilka razy na lodzie i to nie jest to. Fajnie się Twoja rudość odznacza na białym tle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha na początku myślałam, że kupiłaś łyżwy z pierwszego zdjęcia i byłam przerażona, za to głos w głowie mówił: ja też takie chcę!
    W tym roku jeszcze nie byłam na łyżwach i muszę to koniecznie nadrobić, bo kurzą się w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oh, ja uwielbiam łyżwy! :)
    łyżwy, narty, snowboard, sanki, lepić bałwana.. uwielbiam zimę :p

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze nigdy nie byłam na łyżwach...
    jakoś zawsze bylo mi nie po drodze..


    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy na łyżwach nie jeździłam, boję się ich trochę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kupiłam łyżwy w tamtym roku :) Raczej Książę mi kupił, bo marudziłam, że będę jeździć. Dupa z tego wyszła - obita :) Nie umiem jeździć, 5 letnie dzieci radzą sobie lepiej ode mnie ale to właśnie daje mi kopa żeby ćwiczyć :) Gratuluję i trzymam kciuki za Ciebie i za mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię łyżwy, a latem rolki. Fajnie kształtują tyłeczek. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wywinęłabym orła na łyżwach jak nic, jestem pewna. Chociaż za pierwszym razem obyło się bez upadku, ale teraz... Nie wiem, jakoś lodowisko mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też przeraża tak samo jak niegdyś głęboka woda, ale ważne jak to mowia jesli twoje marzenia Cię nie przerazaja nei sa wystarcxzajaco duze :)

      Usuń
  14. Łyżwy są super! Już odliczam dni do wypróbowania lodowiska na Narodowym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię jeździć na łyżwach jednak lodowisko i ograniczona przestrzeń nie jest dla mnie, jeżdżę zawsze na jeziorze :)

    OdpowiedzUsuń