wtorek, 7 stycznia 2014

Bieganie jest (wciąż) modne!

W tym roku planuję więcej działać niż dumać o niebieskich migdałach. Wzięłam sie już w "starym" roku, bo motywacja to jedno a nawyk to drugie. Nawyk (o nawykach pisałam tutaj) to jest coś automatycznego, jak ubieranie się gdy wstaje zaspana rano, jak mycie zębów nie zastanawiasz się co najpierw. Tylko robisz co trzeba! A biegać trzeba! Ostatnio przy okazji robienia mojej mapy myśli ( o której pisałam tutaj ) dorwałam starego Shape'a. Z 2o1o roku (taki ze mnie wierny czytelnik). I co przeczytałam:






Teraż śmiało powiedzieć, że spokojnie ten trend się utrzyma!Sądząc po zainteresowaniu promocjami Lidla :) A ja z pewnością będę się wkręcać najbardziej jak można w bieganie, aby to się stało tak naturalne jak mycie zębów :P 
Jakie macie plany biegowe na 2014? Przypominam, apeluję
 o dodawanie piosenek do DOSKONAŁEJ powerlisty 
RUDZIENKA

19 komentarzy:

  1. Wciąż modne? Moim zdanie ta moda dopiero wybuchnie.
    O swoich biegowych planach napisałam tu:
    http://twojezwyciestwo.wordpress.com/2014/01/03/kalendarz-biegacza/
    - zapowiada się mocny rok:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz akurat na Sample nie ma żadnej akcji do której można się zgłosić.Na dniach powinna pojawić się jakaś akcja i wtedy trzeba wypełnić ankietę i czekać na wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Modne, może, w mojej okolicy mimo, że to Warszawa, spotykam mało biegaczy w okresie zimowym, za to w lato na wale ciężko się wymijać z innymi :P Ach, sezonowcy...
    Ale za Ciebie trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W liceum, jak mieszkałam w mniejszym mieście, zawsze biegałam wiosną i latem. Miałam opracowaną trasę idealną- najpierw chodnikiem, potem po piaskowej udeptanej ścieżce, potem trochę pod górkę i z górki po takiej łąkowej ścieżce. Jedno takie kółko miało około 1,5 km. Ach, to było cudowne... ;) Teraz studiuję i mieszkam w Gdyni. Nie lubię biegać po mieście, po chodniku- poza tym to niezdrowe ze względu na ilość spalin w powietrzu. Niedaleko mam las... Może obadam teren i ruszę na wiosnę... ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie biegam, a pływam. :D
    Kilka lat temu biegałam dystanse krótkodystansowe, a co za tym idzie treningi dosyć konkretne były. Fajne czasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i cały blog! :D

    Zapraszam do komentowania, obserwowania za obserwacje i lajkowania mojego fotograficznego bloga
    http://ugphoto.blogspot.com/
    https://www.facebook.com/UndergroundPhotography1

    OdpowiedzUsuń
  7. Jogging jest jak mała czarna, nigdy nie wyjdzie z mody :)

    OdpowiedzUsuń
  8. modne to pewne, bieganie zawsze bedzie modne :) tylko jak się do niego zmobilizować :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. A po biegach polecam produkty bio i zdrowy styl życia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za miesiąc zaczynam znów biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam lenia,ale Tobie życzę wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę wytrwałości ♥

    http://gabaa-gabiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie mogę biegac, niestety

    zapraszam iamemilia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. życzę powodzenia i przede wszystkim wytrwałości : )

    http://thestarsofgroud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ponownie zaczęłam biegać od świąt, chociaż na razie są to marszobiegi - miałam w bieganiu zbyt długą przerwę. W Bydgoszczy, w mojej okolicy, pełno jest biegaczy, czasami mam wrażenie, że całe miasto biega :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jakoś bieganie nigdy nie interesowało.
    Zawsze wolałam jazdę rowerkiem i robienie brzuszków lub jakieś ćwiczenia w domu.

    Może zaobserwujemy swoje blogi?

    OdpowiedzUsuń